Do moich uszu dobiega delikatny dźwięk budzika. Przecieram oczy i spoglądam na zegarek. Punkt 6.00. Trzy godziny tylko dla mnie! – myślę, przeciągając się, a na mojej twarzy rysuje się subtelny uśmiech. Zaparzam imbir z miodem i cytryną. Po śniadaniu przez około godzinę obmyślam koncepcję nowego projektu, dopracowuję swoją stronę internetową albo słucham jednego z ulubionych podcastów. Czasem wychodzę na spacer, wybieram się do Lasu Kabackiego na kilkukilometrową przejażdżkę rowerową albo rozkładam matę i delikatnie rozgrzewam cia[...]
